Blaski i cienie medycyny konwencjonalnej

Nie od dziś medycyna pojawiła się na kartach historii. Nie miało to miejsca nawet w erze, którą zwykliśmy nazywać współczesnością. Próby leczenia chorych były podejmowane na długo zanim się urodziliśmy. Z czasem medycyna konwencjonalna rozwinęła się w niezwykle rozbudowaną, żeby nie powiedzieć – przerośniętą, dziedzinę wiedzy. Do tej rzeki specjalistycznych informacji dostęp mają jedynie niektórzy. Między innymi z tego powodu porady lekarskie są dziś lekceważone, a służba zdrowia znieważana. Lekarze, postrzegani przez opinię publiczną jako chciwi, skorumpowani urzędnicy, wrogo nastawieni do każdego chorego, zniechęcają do siebie przeciętnych obywateli. Dodatkowo, każą im słono płacić za swoje usługi i rady, choć często stan zdrowia pacjenta ulega pod ich wpływem jedynie pogorszeniu. Sama medycyna konwencjonalna ma jednak sporo zalet. Rozbudowana sieć placówek terenowych, w tym szpitale i przychodnie oraz centra udzielania pomocy ofiarom wypadków, relatywnie szybka reakcja na wezwania i zgłoszenia oraz nowoczesne wyposażenie, to niewątpliwe zalety służby zdrowia. Warto je doceniać, ponieważ nikt nie ma pisemnej gwarancji, że nigdy nie przydarzy mu się wizyta w szpitalu, albo że nie dosięgną go skutki starości czy nieprzewidziany wypadek na drodze. Wtedy medycyna może wyświadczyć nieocenione przysługi.

Upadek medycyny konwencjonalnej

Chociaż w szybkim tempie przybywa różnych metod leczenia, które niewiele mają związku ze zdrowym rozsądkiem, ogromne rzesze ludzi ulegają temu zwodniczemu trendowi i zwiedzeni blaskiem reklamy oraz przemowami chciwych przedstawicieli handlowych, odrzucają mądre porady lekarskie, starając się leczyć siebie i bliskich za pomocą wątpliwych terapii, ziół czy też rad znachorów. Dlaczego w XXI wieku tego typu zjawisko narasta, zamiast maleć, jak należałoby oczekiwać po tak ogromnym przełomie i rozwoju techniki, która usprawniła także świat medycyny? W dalszym ciągu duża część populacji jest uprzedzona do służby zdrowia, ponieważ swoje sądy i opinie kształtuje na podstawie doświadczeń zebranych w kontaktach z nieuprzejmymi lekarzami czy pielęgniarkami. To prawda, że medycyna zna przypadki nagannych zachowań wśród pracowników, a zataczające coraz większe kręgi zjawisko korupcji tylko potwierdza wysnutą tutaj tezę. Jednak nie należy zapominać, że na kartach historii pojawiali się, i nadal są obecni, specjaliści wierni zakładanym początkowo ideałom, czyli tacy, który dobro chorego uważają za najwyższe prawo. Niestety, ich praca wydaje się być karkołomna w obliczu niezadowolenia opinii publicznej. Nierzadko niedźwiedzią przysługę służbie zdrowia oddają media, kształtując zachowanie i postawy obywatelskie w sposób, który skłania do bojkotu ministerstw, szpitali i przychodni.

Czy zioła mogą leczyć wszystko

Niekiedy porady lekarskie koncentrują się na tym, by pacjent zażywał antybiotyki, ponieważ to jedyny sposób na pokonanie zmutowanych szczepów wirusów i bakterii. W takiej sytuacji ziołolecznictwo nie pomoże, ponieważ rośliny nie zawierają tak silnych substancji ani przeciwciał, które wzmocniłyby chwiejny układ immunologiczny. De facto, medycyna zmaga się z problemem chorób, które są odporne nawet na farmaceutyki tworzone na bazie sterydów, ponieważ czynniki chorobotwórcze cały czas mutują i zmieniają się w gorsze, trudniejsze w leczeniu szczepy. W takim wypadku jedyną nadzieję można pokładać w rzetelnych badaniach diagnostycznych, wykonywanych drogim sprzętem medycznym. Najczęściej przeprowadzają je lekarze z wieloletnim stażem oraz dobrymi referencjami. Wniosek z tego krótkiego omówienia może wydawać się niektórym osobom, szczególnie tym zrażonym do służby zdrowia, bardzo restrykcyjny, ale jest on prawdziwy: zioła nie wyleczą wszystkiego, a czasami wizyta u specjalisty, nawet gdyby przyszło za nią zapłacić, może uratować życie. Oczywiście, warto dbać o odpowiednią profilaktykę, dzięki której zwykle oszczędza się sobie wielu cierpień i zgryzot, ale nie jest rozsądne traktowanie łóżka szpitalnego jako wcielonego zła, a lekarzy i pielęgniarek jako chciwców czekających na każdy błąd pacjenta.

Zdrowy organizm a zioła

Być zdrowym to w dzisiejszym uprzemysłowionym świecie prawdziwa sztuka. Co więcej, rozwagi wymaga nie tylko utrzymanie dobrej kondycji, ale też przywrócenie właściwej homeostazy organizmu. Jest to nie lada sztuka, a pomaga wymieniana przez specjalistów profilaktyka. Oczywiście zapobieganie to najlepsza metoda nie tylko w świecie służby zdrowia, warto więc wziąć ją sobie do serca. Wydatnie sprawność fizyczną organizmu mogą podnieść rozmaite zioła, te mniej i bardziej znane, na przykład skrzyp, lipa, pokrzywa czy piołun. Zdrowi ludzie często dla utrzymania formy piją różne napary i wywary sporządzane poprzez zalanie wyżej wymienionych roślin wrzątkiem i utrzymują, że pomaga im to dbać o zdrowie. Nie jesteśmy w stanie logicznie zaprzeczyć ich odczuciom, ponieważ powszechnie wiadomo, że naturalne witaminy i składniki odżywcze są świetnie przyswajane przez organizm, o wiele lepiej niż te podawane w szpitalach i przychodniach, w formie kapsułek lub tabletek. Co więcej, profilaktyka wykorzystująca zioła to trend na skalę światową, ponieważ nie wymaga ogromnych nakładów finansowych. Same sadzonki wspomnianych tu, a także innych roślin, to niewielkie koszty i nawet osoby mniej zamożne stać na korzystanie z tych darów natury. Warto jednak powiedzieć słowo przestrogi – zioła nie zastąpią wszystkich leków.

Kiedy używać ziół

Chociaż przeciętny człowiek wie niewiele o skomplikowanych zabiegach medycznych, diagnostyce, czy rodzajach wirusów i bakterii, niezmiennie od lat trapiących rodzaj ludzki, wielu kojarzy nazwy popularnych roślin i ziół, takich jak bazylia, mięta, rumianek, lipa czy aronia. U niektórych jednak wiedza na ten temat nie kończy się na samym nazewnictwie. Od jakiegoś czasu stale przybywa osób, które starają się ziołolecznictwo wypromować do rangi, którą obecnie cieszy się medycyna konwencjonalna. Czy mają rację, każdy musi ocenić sam. Ale jedno jest pewne – w niektórych przypadkach zioła mogą odegrać istotną rolę w walce z chorobą; pomagają też w razie zaburzeń przywrócić pożądaną homeostazę organizmu. Dlaczego jest to możliwe? I w jakich konkretnie zachorowaniach suszone grzyby, liście i tym podobne, mogą pomóc? Przez chwilę przyjrzymy się temu zagadnieniu, pamiętając przy tym, że nagłe sytuacje i zabiegi chirurgiczne nadal będą korzystać z usług medycyny konwencjonalnej. Jeśli chodzi o różne herbatki i napary oraz inhalacje, porady lekarskie rzadko kiedy są w swojej treści zgodne ze sobą. Często różni specjaliści wygłaszają w tej kwestii sprzeczne opinie. Można jednak zauważyć pewną prawidłowość – zioła są dobrym rozwiązaniem, ale tylko w przypadku sezonowych lub lekkich zachorowań. W przewlekłych stanach chorobowych nie przyniosą ulgi.

Dlaczego wielu rezygnuje z medycyny konwencjonalnej

Przeżywamy obecnie istną eksplozję, rozwój i rozprzestrzenianie nowej mody, mającej związek z szeroko pojętym zielarstwem. Postaramy się szanownym czytelnikom przybliżyć problematykę tego zagadnienia, choć z góry zaznaczamy, że ten artykuł to nie porady lekarskie, a raczej wolne przemyślenia i dywagacje, choć podparte niezbitymi argumentami w postaci wyników badań naukowych. Cała kwestia opiera się o stosunek części populacji do medycyny konwencjonalnej. Wielu zawiodło się na pracownikach służby zdrowia, między innymi dlatego, że polecane przez nich kuracje są krótkowzroczne, zwalczają jedynie objawy, a nie przyczyny zachorowania, a samo podejście do pacjenta przypomina raczej rutynowe i suche spełnianie obowiązków, aniżeli pełną zrozumienia konsultację z pacjentem, co przecież medycyna uznaje za standard. Są również bardziej skomplikowane przyczyny wspomnianego na wstępie stanu rzeczy. Wielu dostrzega korupcję panującą wśród ogółu pracowników służby zdrowia i dlatego nie chce mieć nic wspólnego z tym haniebnym procederem. Ponieważ jednak zarówno uczciwi ludzie, jak i oszuści – wszyscy od czasu do czasu chorują, omawiana grupa spotkała się z problemem zapełnienia luki, którą pozostawiła po sobie odrzucona medycyna konwencjonalna. Uciekają się więc do ziołolecznictwa, praktykowanego już od stuleci w każdym kraju.

Kiedy należy przestać zażywać antybiotyk

Nie wszystkie choroby można pokonać domowymi sposobami. Chociaż moda na leczenie przy pomocy suplementów diety czy ziół rozkwita, i to nie tylko na terenach wiejskich, ale też w dużych miastach i metropoliach, warto uświadomić sobie, że niewiele wirusów i bakterii ulegnie mocy gorącej herbaty, miodu i cytryny. W gruncie rzeczy medycyna nie potępia działania tych kojących preparatów, ale porady lekarskie stanowią, by korzystać z nich jako elementu wspomagającego całą kurację. Lekarzom ciężko jest znaleźć złoty środek, często więc wpadają w drugą skrajność – nawet w przypadku lekkiej infekcji i drobnego zachorowania, wydają receptę na zakup leku z grupy antybiotyków. Bezmyślne zażywanie tego typu chemicznych mieszanin może się równać z zamachem na własne zdrowie, dlatego kuracja farmaceutykami powinna być przemyślana i stosowana w ostateczności. Wielu pacjentów świadomych, że antybiotyki to nie tylko skuteczne tabletki, ale też silnie działające na organizm substancje, rezygnuje z ich stosowania. Nie znaczy to, że nie zależy im na opiece medycznej. Wręcz przeciwnie, takie osoby chcą być zdrowie, ale nie za wszelką cenę. Często bowiem słyszymy o przypadkach uszkodzenia ważnych narządów organizmu, na przykład wątroby albo trzustki tylko przez to, że ktoś zbyt długo przyjmował zalecane przez lekarza specjalistę leki.

Dlaczego trzeba szanować zdrowie

O ile pracę zawodową można zmieniać w czasie swojego życia nawet sto razy, samochód może być ulepszany, sprzedawany bądź wymieniany na nowszy model, aż tysiąc razy, o tyle zdrowie każdy człowiek ma tylko jedno. Co więcej, jest to rzecz, jeśli kondycję nazwać można rzeczą, niezbywalna, przysługująca danej jednostce od chwili narodzin do śmierci, podobnie jak konstytucyjne prawo do człowieczeństwa. Z tego typu rozmyślań płynie już pierwszy wniosek, a mianowicie – żadna siła, ani współczesna, ani przyszła medycyna – nie będzie w stanie dokonać zamiany stanu zdrowia pomiędzy dwoma różnymi jednostkami. Stąd prosta droga do stwierdzenia, że własny organizm trzeba wyjątkowo szanować i o niego dbać, aby mógł spełniać swoje zadania przez długi czas bez zastrzeżeń. A jest co robić. Przeciętny, szary obywatel, w czasie swojego relatywnie krótkiego życia, musi przez wiele lat chodzić codziennie do pracy, wykonywać tam zajęcia wymagające sprawności zarówno fizycznej, jak i umysłowej, a także dbać o rodzinę, pielęgnować relacje z bliskimi, remontować miejsce zamieszkania i poświęcać energię na wychowywanie dzieci, co samo w sobie jest zadaniem dalece trudniejszym i bardziej wyczerpującym niż zadowalanie roszczeń pracodawcy. Do wywiązania się z tych rozległych obowiązków potrzeba zdrowia, warto więc cenić porady lekarskie, które są miarodajne.

Jak niektórzy niszczą zdrowie

Nawet specjaliści w dziedzinie psychologii, których porady lekarskie są cenione na całym świecie, otwarcie i bez ogródek głoszą, że zachowania takie jak nadużywanie alkoholu, palenie papierosów czy zażywnie narkotyków, niszczą zdrowie i relacje z innymi, na przykład bliskie więzi rodzinne. Wpływ uzależnień na organizm jest bardzo wyniszczający. Co więcej, negatywne zmiany w komórkach ciała postępują często w zastraszającym tempie, tak iż – dla przykładu – narkoman już po roku regularnego zażywania kokainy potrafi wyglądać jak wrak człowieka. Mimo regularnych ostrzeżeń i bicia na alarm przez świat medycyny, nie zanosi się na poprawę. Przyczyn można upatrywać wiele i z pewnością problem niszczenia zdrowia przez szpony nałogów, jest bardzo złożony, tudzież skomplikowany. Warto jednak pamiętać kilka podstawowych zasad, które powtarzają lekarze i cenieni konsultanci w różnych szpitalach i ośrodkach badawczych na terenie Europy – szukanie rozwiązania problemów przez uciekanie się do zażywania substancji psychoaktywnych, takich jak alkohol, nikotyna czy narkotyki, ma działanie wyłącznie destrukcyjne. Stąd też płynący zewsząd apel o zdrowy styl życia. Nawet najlepsze porady lekarskie nie zapewnią czystego, sprawnie funkcjonującego organizmu, kiedy człowiek nie stosuje kilku podstawowych zaleceń. Warto więc o nich pamiętać.

Dlaczego niektórzy niszczą swoje zdrowie

Chociaż zdrowie i organizm są niepowtarzalnymi darami, a nawet cudami inżynierii, daleko przekraczającymi w swej złożonej budowie możliwości współczesnych projektantów, wielu nie szanuje swojego ciała i lekceważy przestrogi, które medycyna konwencjonalna kieruje do społeczeństwa na łamach prasy, telewizji bądź radia. Tacy zuchwalcy często rozmyślnie niszczą swoje zdrowie, na przykład paląc papierosy – i to nie jednego czy dwa, ale po kilka paczek dziennie. Tymczasem porady lekarskie są w tej kwestii jednoznaczne, stanowcze i nieubłagane – nikotyna zabija, niszczy układ immunologiczny człowieka, utrudnia właściwe myślenie, sprawia, że płuca przestają spełniać swoje zadania, a mózg ma coraz większe trudności z utrzymaniem, rozbudowanej w chwili dojrzewania, sieci połączeń nerwowych. To oczywiście nie wszystko. Zarówno dym papierosowy, jak i nadużywanie alkoholu prowadzi do zaburzeń psychicznych, potęguje stres związany z pracą zawodową lub problemami rodzinnymi, a częste uleganie szkodliwym nawykom potrafi sprowadzić na człowieka objawy abstynencji. Te ostatnie nie są ani przyjemne, ani chętnie widziane przez najbliższe otoczenie uzależnionego. To bardzo przykre, że większość palaczy, alkoholików, czy narkomanów, nie widzi nic złego w swoim postępowaniu. Specjaliści jednogłośnie to potępiają.